Opłaty Licencyjne

Wycisnąć z wystawcy, czyli absurdalnie tłumaczona pazerność W jaki sposób organizator targów może zwiększyć dochody? Podnosząc cenę metra kwadratowego powierzchni. Brzmi logicznie - tak dzieje się na całym świecie. W Polsce wydaje się być to rozwiązaniem zbyt prostym. Narzucony przez organizatorów haracz, którzy jedni nazywają licencjami inni kosztami manipulacyjnymi a jeszcze inni umową o współpracy, za którą powinna zapłacić firma wykonująca zabudowę. Ona zaś z kolei w rachunku końcowym umieści go wystawcy. To ABSURD, klient płaci za powierzchnię i nie ma prawa do wybudowania na niej stoiska. Pomysł wyciągania pieniędzy od wystawców za pośrednictwem firm wykonujących zabudowę wywodzi się z Poznania. Dzisiaj praktyki takie stają się w Polsce codziennością. Efektem takich działań jest nie tylko wzrost kosztów, ale i utrudnianie życia wystawcom i wykonawcom stoisk. Wszyscy Ci, którzy zetknęli się z tym problemem osobiście wiedzą o czym mowa. Pracujemy na terenach targowych całej Europy i nigdzie nie spotkaliśmy się z podobnymi zwyczajami. Z żadnym z organizatorów targów w Europie nie mamy podpisanej umowy o współpracy - bo nie ma takiej potrzeby. Mimo to zapewniają nam wszelką możliwą pomoc. W myśl dobrze pojętego wspólnego interesu jesteśmy partnerami. Ostatnie lata, to ciężki okres dla rynku targowego w Polsce. To nieprawda, że winna jest tylko gospodarcza koniunktura. Poprawa jakości świadczonych usług, zwiększanie nakładów na reklamę poszczególnych imprez targowych i obniżanie cen za powierzchnię (która nierzadko przekracza średnią europejską), to jedyne skuteczne lekarstwo na obecną sytuację - a nie absurdalnie tłumaczona pazerność. Pozostaje nam tylko wierzyć, że wkrótce tak właśnie się stanie z korzyścią dla wszystkich.